Open/Close Menu „Osiągnie spokoju i harmonii nie tylko w realizowaniu, ale również w wyznaczaniu sobie celów, zgodnie z najgłębszymi obszarami siebie samego, to sposób życia, a nie cel sam w sobie. Tego właśnie uczymy.”
6ad09ee9f1daac9df8c97ea5ded1ca91

…Archetyp Dzikiej Kobiety można określić innymi, równie odpowiednimi terminami. Można go nazwać potężnym psychicznym żywiołem, czy też naturą instynktowną, ale siłą, która kryje się za tą nazwą jest właśnie Dzika Kobieta. Można określić go mianem naturalnej psychiki, ale za tym określeniem też stoi archetyp Dzikiej Kobiety. Można mówić o wrodzonej, podstawowej naturze kobiecej, o naturze plemiennej, nieodrodnej. (…)
Za pojęciem natury Dzikiej Kobiety nie kryje się religia, ale praktyka. To psychologia w najczystszym sensie: psychē/psych – dusza, ology lub logos – czyli wiedza o duszy.
Bez niej kobiety nie są zdolne do wsłuchania się w głos duszy ani do dostrojenia się do swoich wewnętrznych rytmów.
Bez niej wewnętrzny wzrok kobiety przesłania jakaś ciemna dłoń, większość dnia upływa w paraliżującej nudzie lub na pobożnych życzeniach.
Bez niej dusza nie może się pewnie zakorzenić.
Bez niej kobiety zapominają, po co żyją, czekają nie wiadomo na co, podczas gdy powinny walczyć.
Bez niej kobiety zapominają, po co żyją, czekają nie wiadomo na co, podczas gdy powinny walczyć.
Bez niej siedzą cicho, choć siedzą na rozpalonych węglach. Ona steruje ich życiem, jest pełnym uczucia sercem, podobnie jak ludzkie serce steruje funkcjonowaniem fizycznego ciała.
Kiedy tracimy kontakt z instynktowną psychiką, jesteśmy na pół zrujnowane, a obrazy i energie pierwiastka kobiecego nie mogą się w pełni rozwinąć. Kobieta odcięta od swego podstawowego źródła, zdana jedynie na rozsądek, zatraca swe instynkty, a jej naturalne cykle życiowe giną, pochłaniane przez kulturę, intelekt lub ego – własne lub należące do innych.
Dzika kobieta jest zdrowiem wszystkich kobiet. Bez niej psychologia kobiety nie miałaby sensu. Ta dziewicza kobieta to prototyp kobiety. Niezależnie od kultury, epoki, polityki ona się nie zmienia. Zmieniają się cykle, symboliczne reprezentacje, ale w swojej istocie pozostaje niezmienna. Jest tym, czym jest, tworzy pełną całość.
Znajduje ujście przez kobiety. Jeśli one są przytłumione, to walczy, by się wydostać na powierzchnię. Jeśli są wolne, to ona też jest wolna. Na szczęście, nieważne, ile razy spycha się ją w dół, odbija się do góry. Nieważne, ile razy zakazuje się jej wstępu, dławi ją, przygniata, odcina, rozmywa, gnębi, nazywa niepewną, szaloną i obrzuca innymi obelgami, emanuje z kobiet z taką mocą, że nawet te najspokojniejsze, najbardziej ograniczane i krępowane kobiety zachowują dla niej sekretne miejsce. Nawet najbardziej represjonowana kobieta ma swoje tajemne życie z tajemnymi myślami i tajemnymi uczuciami, które są bujne i dzikie, czyli naturalne. Nawet najbardziej ubezwłasnowolniona kobieta strzeże tego dzikiego zakątka jaźni, bo intuicyjnie wyczuwa, że któregoś dnia znajdzie się jakaś furtka, szczelina, szansa, i ona ją poszerzy, by wyrwać się na wolność.Jakie są niektóre z emocjonalnych objawów zaburzonej relacji z dziką, pierwotną energią psychiki? Nieustanne, chroniczne czucie, myślenie lub działanie w poniżej opisany sposób oznacza, że relacja z głęboką, instynktowną psychiką jest częściowo naruszona lub zupełnie utracona. Mówiąc typowo kobiecym językiem, może to być: uczucie całkowitego wyjałowienia, uwiądu, zmęczenia, niemocy, przygnębienia, zamętu, przytłoczenia, ograniczenia, otępienia. Może to być lęk, zastój, słabość, brak inspiracji, brak duchowego ożywienia, energii twórczej, uczuciowości, poczucie bezsensu, wstydu, chroniczne zamroczenie, zmienność nastrojów, ogłupienie, osaczenie, wieczne napięcie, wariactwo.
Bezsilność, ciągłe wątpliwości i niezdecydowanie, chwiejność, zahamowania, brak siły przebicia, trwonienie swego twórczego życia dla innych, źle wybrani partnerzy, praca, przyjaźnie pozbawiające energii życiowej, dolegliwości z powodu zaburzeń cykli biologicznych, nadwrażliwość, bezwład, apatia, niepewność, brak odwagi, niezdolność do ustalenia właściwego tempa, niezorganizowanie, niezdolność do wyznaczania swoich granic.
Wybicie z rytmu, nieświadomość siebie, oddalenie od swoich bogów czy Boga, oddzielenie od źródła życia, ucieczka w dom, pracę, intelektualizm lub inercję, bo to najbezpieczniejsze miejsca dla kobiety, która straciła instynkty.
Strach przed ryzykiem, przed ujawnieniem prawdy o sobie, strach przed poszukiwaniem przewodnika, matki, ojca, strach przed oddaniem niedoskonałej pracy, zanim stanie się arcydziełem, strach przed podróżą, strach przed uczuciem do innych, strach przed wyczerpaniem, wypaleniem, znużeniem, strach przed autorytetem, utrata energii w obliczu twórczych planów, skurcz bólu, upokorzenie, troska o cały świat, otępienie, niepokój.
Boimy się oddać cios, kiedy nie pozostało nic innego; boimy się spróbować czegoś nowego, stawić czoło życiu; boimy się mówić głośno, sprzeciwiać; męczą nas mdłości, zawroty głowy, nadkwasota; jesteśmy rozcięte na pół, przytłoczone, zbyt pojednawcze, niepotrzebnie ugrzecznione, pragniemy zemsty.
Boimy się zatrzymać, boimy się działać, wciąż liczymy do trzech i nie zaczynamy – kompleks wyższości, mieszane uczucia, ale skądinąd w pełni wydolne, funkcjonujemy na pełnych obrotach. Owo rozdarcie to nie przypadłość konkretnej epoki czy stulecia; jak epidemia szerzy się wszędzie i zawsze, kiedy kobieta zostaje ujarzmiona, kiedy tylko żywiołowa natura zostaje złapana w pułapkę.
Zdrowa kobieta przypomina wilka: krzepka, po brzegi pełna, potężna siła życiowa, życiodajna, świadoma swego terytorium, pomysłowa, lojalna, lubiąca wędrówki. Jednak oddzielenie od pierwotnej, zwierzęcej natury sprawia, że osobowość kobiety ubożeje, rozcieńcza się, rozmywa, staje się przezroczysta, bez wyrazu. Nie zostałyśmy pomyślane jako żałosne stworzenia z rzadkimi wątłymi włoskami, zbyt słabe, by zerwać się do skoku, gonić za zdobyczą, dawać nowe życie. Kiedy życie kobiety popada w zastój lub wypełnia się nudą, to jest to moment, kiedy powinna dojść do głosu jej dzika, zwierzęca strona; to czas, by dusza rozlała się szeroko jak rzeka w delcie.
Jak Dzika Kobieta wpływa na kobiety? Mając ją za sprzymierzeńca, przewodniczkę, wzór, nauczycielkę, patrzymy nie dwojgiem własnych oczu, ale oczami intuicji, która ma ich wiele. Kiedy zdajemy się na intuicję, jesteśmy jak rozgwieżdżona noc: spoglądamy na świat tysiącem oczu.
Dzika, pierwotna natura niesie węzełki z leczniczymi ziołami; niesie wszystko, czym kobieta powinna być, co powinna wiedzieć. Niesie lekarstwo na wszystko. Niesie opowieści, sny, słowa i pieśni, znaki i symbole. Jest zarazem wehikułem i celem podróży.
By połączyć się z pierwotną, instynktowną naturą, nie trzeba wszystkiego przewracać do góry nogami, nie trzeba wielkich zmian z lewa na prawo, z bieli na czerń, ze wschodu na zachód, nie trzeba popadać w szaleństwo czy tracić opanowanie. Nie oznacza to, że mamy zerwać podstawowe społeczne więzi ani że staniemy się mniej ludzkie. Wręcz przeciwnie. Pierwotna natura niesie ze sobą olbrzymią integralność.
Wiąże się to z wyznaczeniem terytorium, odnalezieniem grupy, poczuciem pewności i dumy z własnego ciała, niezależnie od jego możliwości i ograniczeń, z mówieniem i działaniem w swoim imieniu, z wyostrzoną świadomością i czujnością, z czerpaniem z wrodzonej kobiecej intuicji i wyczucia, z zestrojeniem z biologicznymi cyklami, ze znalezieniem własnego miejsca, z nabieraniem godności i zachowaniem wysokiej świadomości. (…)
Dzika Kobieta należy do ciebie – niezależnie od tego, czy jesteś intro- czy ekstrawertyczką; kobietą, która kocha kobiety, czy kobietą, która kocha mężczyzn; kobietą, która kocha Boga lub wszystkich naraz; czy twoje serce jest proste, czy masz ambicje amazonki, czy pragniesz piąć się na sam szczyt, czy też po prostu przeżyć do jutra, czy jesteś dowcipna czy ponura, z królewskiego rodu czy prostaczka – Dzika Kobieta jest twoja, bo należy do wszystkich kobiet.
By ją odnaleźć, kobiety muszą powrócić do instynktów, do swej najgłębszej wiedzy. Więc wyruszajmy w podróż i sięgajmy pamięcią wstecz, do naszej pierwotnej duszy. Śpiewajmy, by jej kości obrosły ciałem.
Zrzućmy wszystkie fałszywe okrycia, któreśmy otrzymały. Załóżmy autentyczny płaszcz naszych potężnych instynktów i wiedzy. Przeniknijmy obszary psychiki, które kiedyś do nas należały. Rozwińmy bandaże, przygotujmy lekarstwa. Powróćmy, dzikie i wyzwolone, ze skowytem, śmiechem i śpiewem, do Tej Jedynej, która nas kocha.
Dla nas sprawa jest łatwa. Bez nas Dzika Kobieta umiera. Bez Dzikiej Kobiety umieramy my. Para Vida, dla prawdziwie pełnego życia obie muszą żyć….

warsztaty szamańskie

Napisz komentarz:

*

Your email address will not be published.

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *

1 385 Spam Comments Blocked so far by Spam Free Wordpress

© 2015 Fundacja dla ludzi | Zanurz się w oceanie życia

Top