Open/Close Menu „Osiągnie spokoju i harmonii nie tylko w realizowaniu, ale również w wyznaczaniu sobie celów, zgodnie z najgłębszymi obszarami siebie samego, to sposób życia, a nie cel sam w sobie. Tego właśnie uczymy.”
1-(6)

Pewien chłop wyszedł rano w pole i ciężko pracował przez cały dzień. Znużony wrócił do domu, położył się spać i zasnął głęboko. I wyśnił sen. Przyśnił mu się diabeł, który męczył go okrutnie, naprawdę wymyślał najgorsze tortury. Przerażony chłop pyta: ‘Diable, czemu mi to robisz?’, na co diabeł: ‘A skąd ja mam to wiedzieć? To Twój sen!’ (stare Tybetańskie)

Jak mawiał C.G. Jung: „Tylko proces psychiczny manifestuje się w życiu zewnętrznym.”

Jeśli tak to my sami kształtujemy nasze życie.

Tylko czym jest to ‘my sami’? Czym jest słynne ‘Ja’ i czy aby na pewno nie powtarza w sprawach małych i dużych: ‘Tak bardzo się starałem, a wyszło jak zwykle.’

Czym zatem jest wspomniany przez Junga ‘proces psychiczny’ – sprawca przeżywania naszego życia?

To gra świadomości (zwanej rozumem) i nieświadomości (zwanej podświadomością). Z ogromną przewagą tej drugiej, do czego niechętnie się przyznajemy. Powtarzając za B. Hannach: ‘to, co wiemy o sobie nie jest wszystkim, czym jesteśmy. Jeżeli z odrobiną uważności poobserwujemy siebie samych i to co nam się przydarza, nasze własne życie uczy nas tej lekcji każdego dnia. Z jednej strony: dlaczego spóźniamy się na pociąg, którym koniecznie chcemy jechać? Dlaczego gubimy lub niszczymy przedmiot do którego jesteśmy szczególnie przywiązani? Dlaczego robimy i mówimy tyle rzeczy, których później żałujemy? Dlaczego budzimy się przygnębieni bez wyraźnej przyczyny? A z drugiej strony, dlaczego czasami zaskakujemy samych siebie, robiąc lub mówiąc coś, co przerasta wszystko czego moglibyśmy spodziewać się po sobie? Jeżeli już zdamy sobie sprawę z istnienia tej nienazwanej części nas samych (…) staje się najważniejszym odkrycie, czym jest ta nieznana część nas samych.’ Mówiąc słowami naszej Tybetańskiej bajki możemy zagłębić się w sen naszego życia, spotkać siedzące tam diabły (diablice i anioły oczywiście też), zaprzyjaźnić się z nimi i ułożyć na naszych warunkach.

Nie jest tu najważniejsza technologia użyta to tej podróży w głąb siebie. Ważna jest gotowość do uznania nas samych za twórców naszego życia, tych pięknych ale i najstraszniejszych chwil, odwaga do spojrzenia naszym ‘diabłom’ w oczy i wola ich przemiany. Samoświadomość, odwaga i wola. Te trzy. Reszta to narzędzia dostarczane w ramach warsztatów lub sesji indywidualnych.

Napisz komentarz:

*

Your email address will not be published.

* Copy This Password *

* Type Or Paste Password Here *

1 385 Spam Comments Blocked so far by Spam Free Wordpress

© 2015 Fundacja dla ludzi | Zanurz się w oceanie życia

Top